 1/2005 Surowce
Przemysław Płonka
Szanowni Państwo
Publikowane co pewien czas badania nastrojów wśród Polaków charakteryzują nas jako naród generalnie niezadowolony
z życia, pesymistycznie do wszystkiego nastawiony, marudny itp. Jak wielu sądzi, nastrój taki wywołuje położenie geograficzne, doświadczenia historyczne, ciężkostrawna kuchnia i szereg innych. Pesymizm jednak w dużej mierze wypływa z gorzkiej codziennej rzeczywistości, zabarwionej w znacznym stopniu przez polityczne afery, nieudolność rządzących, brak zmian, korupcję i wiele innych. Spójrzmy choćby na branżę budowlaną. Wciąż brakuje mieszkań, a o drogach szkoda wspominać (fakt, że cieszymy się z oddania paru kilometrów autostrady tylko potwierdza trudną sytuację). Dla większości idealne dla scharakteryzowania całej sytuacji byłoby jedno z praw Murphy’ego „Uśmiechnij się, jutro będzie gorzej”. Jakoś z rozpędu zakładamy, że lepiej być nie może.
Ale czy na pewno powinniśmy tak czarno – jak zwykle – patrzeć w przyszłość?
Andrzej Werkowski (prezes Stowarzyszenia Producentów Betonu Towarowego): – Rok 2004 był rokiem przełomu. Zahamowany został spadek produkcji, powrócił optymizm, a wzrost liczby nowych inwestycji przełożył się bezpośrednio na poprawę wyników branży (vide: „Dobry Beton” ponownie rozdany).
Aleksander Kabziński (Polski Związek Pracodawców Producentów Kruszyw): – Trudno będzie w przyszłości znaleźć branżę o podobnie dobrych perspektywach jak produkcja kruszyw. Jeżeli wszechstronny, dynamiczny rozwój, niezbędny dla rzeczywistego partnerstwa Polski w UE, jest prawdziwym celem polityków i administracji państwowej i samorządowej, a nie tylko przedsiębiorców, to górnictwo kruszyw „skazane jest” na sukces (sympozjum BMP CEMENT KRUSZYWA 2004).
Andrzej Rybarczyk (Cementownia Odra): – Za 2, 3 lata, a może dopiero właściwie od momentu, gdy wejdziemy w pełny okres budżetowania UE – a więc 2007 do 2013 – powinniśmy w pełni korzystać ze środków unijnych. Teraz dopiero się przygotowujemy, uczymy sporządzania projektów. Inwestycje typu budowa dróg, lotnisk, obiektów użyteczności publicznej w Polsce dopiero się zaczynają. W przyszłość patrzymy więc z optymizmem (vide: Cement znad Odry).
Optymizm, jaki przebija się z powyższych wypowiedzi, dla niektórych wydałby się wręcz nie na miejscu. Może jednak warto zerwać ze stereotypem Polaka – marudy i pesymisty i gdy zaczyna być dobrze, traktować to jak początek długotrwałego okresu „bycia dobrze”, a nie tylko kaprys gospodarczej koniunktury
i animozję rynku.
Życząc wszystkim wiosennego optymizmu zapraszam do lektury.
Przemysław Płonka
Redaktor wydania
|