|
 W wielu procesach technologicznych na terenie zakładu górniczego podstawową rolę odgrywa napęd oraz jego komponenty mechaniczne i elektryczne. Główny obszar automatyzacji dotyczy transportu materiałów sypkich, wizualizacji, pełnej kontroli parametrów procesu i możliwości diagnostyki w przypadku wystąpienia awarii. Najczęściej używanymi napędami są silniki prądu przemiennego, co stwarza nieograniczone warunki do rozwoju systemów sterowania.
|
|
|
Wszystkie maszyny i urządzenia musiały odpowiadać miejscowym warunkom – być niejako „skrojone na miarę”, uwzględniać specyfikę eksploatowanych złóż. Dziś, po kilku miesiącach pracy zmodernizowanego zakładu w Borzęcinie, kierownik Szczepan Binio jest zadowolony. Kopalnia pracuje pełną parą i jest obecnie jedną z najnowocześniejszych wśród tych należących do grupy Cemex.
|
|
|
Miejscowe złoże bazaltu do typowych nie należy. „Rozlało” się na dużej powierzchni, ale nie zalega głęboko. Warstwy spągowe stwarzają tu problemy w utrzymaniu poziomów, bowiem pojawia się pierwotna konfiguracja terenu, jaka była tu kiedyś. Złoże więc trudne w urabianiu, ale miejscowi górnicy to sprawdzona i doświadczona załoga. Piotr Kaleta – kierownik połączonych kopalni Rutki-Ligota, należących do KOSD Niemodlin – pracuje tu już 23 lata. – Najbardziej cieszę się, że przez ten cały czas świadomość załogi nieustannie się zmieniała. Poczucie odpowiedzialności, zaangażowanie znacznie wzrosło. A gdy założono spółkę pracowniczą, zatrudnieni poczuli się gospodarzami na własnym terenie. O silnym przywiązaniu do miejsca i do fachu dobrze świadczy fakt, że na zakładzie pracuje już drugie pokolenie – zwyczajem stało się tu, że ojcowie szkolą swych synów i pokazują specyfikę pracy na kopalni.
|
|
|
Stoimy na platformie widokowej. Tej samej, z której kilka lat temu książę Filip – następca króla Belgii – oglądał zakład w Bukowej. Po lewej stronie rząd kominów i pieców do wypału wapna, po prawej olbrzymie wyrobisko. To stąd pochodzi najbielsze wapno w Polsce. A tradycje urabiania wapienia i wypalania wapna w rejonie obecnej Bukowej sięgają początku lat dwudziestych ubiegłego wieku.
|
|
|

Nad stołem zabawny rysunek-karykatura – prezes siedzi na wyrobisku, obok przejeżdża spore wozidło. Na przeciwległej ścianie gabinetu mapa rozległego terenu kopalni. Nieco dalej zegar wykonany z miejscowego kamienia. W Czatkowicach, gdy rozmawia się z Czesławem Kotowskim, można usłyszeć wiele ciekawych opowieści. I o okolicznych minerałach, i o rozwoju zakładu, i o miejscowych zabytkach. Okazuje się, że nawet woda, którą zostaliśmy poczęstowani, ma swoją historię.
|
|
|
Targowica, Gniewków, a w styczniu tego roku Osielec. Olsztyńskie Kopalnie Surowców Mineralnych przestają być związane już tylko z północą kraju. Powoli „Olsztyńskie” trzeba będzie chyba zamienić na „Ogólnopolskie”.
|
|
|
 Prace przygotowawcze już się rozpoczęły. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w niewielkim Tłumaczowie k. Kłodzka w 2010 r. pracę rozpocznie nowa kopalnia melafiru – o łącznej mocy wytwórczej 2 000 000 ton na rok. Będzie to tym samym jeden z największych, a zarazem najnowocześniejszych zakładów produkujących kruszywo w Polsce.
|
|
|
 Jaki kryzys!? Już drugi tydzień pracujemy okrągłe 24 godziny, sprzedając 4000 ton na dobę. – Eugeniusz Wojak, właściciel limanowskiego Wolimexu od 25 lat udowadnia, że na rynku jest miejsce dla zakładów nienależących do dużych koncernów. Stosunkowo niewielkich, co nie znaczy, że nie konkurencyjnych. – Jesteśmy elastyczni cenowo, na co „duzi” nie zawsze mogą sobie pozwolić. Atut firmy to też szybkość załadunku oraz jakość kruszywa – w czego osiągnięciu z pewnością pomaga nowoczesny sprzęt zainstalowany w należącym do Wolimexu zakładzie w Charzewicachoraz w kopalni piaskowca Męcina II.
|
|
|
 Prawie 700 pracowników, 25 kopalni, ponad pół wieku doświadczenia. Rzeszowskie Kruszgeo to jeden z największych w kraju producentów żwiru i piachu. Mimo coraz częstszych sygnałów o kryzysie finansowym, nie zaprzestaje inwestycji. W ubiegłym roku firma wzbogaciła się o dwa nowe zakłady, w 2009 prawdopodobnie powstanie kolejny.
|
|
|
Pytanie w tytule tylko pozornie pozbawione jest sensu. Od tego, czy Jola będzie wydajna, zależy w znacznej mierze ilość wydobytego kruszywa, które następnie trafi na zakład przeróbczy, a potem do klientów. Nieczęsto refuler otrzymuje imię. Ten pracujący w podraciborskich Bieńkowicach to właśnie Jola – tak jak żona prezesa firmy Utex-Terra, która została matką chrzestną tej nowoczesnej koparki. Refuler to tylko jedna z wielu maszyn zainstalowanych na nowej kopalni żwiru, niedawno uroczyście oddanej do użytku. Po roku prac budowlanych zakład gotowy jest do produkcji około miliona ton kruszyw na rok. Część z nich będzie eksportowana do Czech.
|
|