 4/2010 Surowce
Przemysław Płonka
Kopalnie przyszłości
„Przy nieznośnym upale, w opadającej chmurze pyłu, pojawił się zarys koparki. Maszyna zbliżyła się do ściany wyrobiska, po czym nabrała kamienny urobek do łyżki. Powoli uniosła i zrzuciła go na skrzynię stojącego obok wozidła. Operator, siedząc w pomieszczeniu kilkaset metrów dalej, na monitorze odczytał parametry pracy maszyn. Wszystko przebiegało bez zakłóceń…”. Tak mógłby zaczynać się artykuł opisujący kopalnię odkrywkową funkcjonującą w przyszłości. W przyszłości, która wcale nie jest tak odległa, jak mogłoby się wydawać. Już dziś w wielu zakładach – dzięki nowoczesnemu sprzętowi – możliwy jest błyskawiczny przesył informacji i wprowadzono zaawansowaną automatyzację. Tylko krok dzieli nas już od pełnej automatyzacji i systemów, zdalnego kierowania ruchem maszyn, automatycznego wiercenia otworów strzałowych. Przyszłość to pełna autonomiczność pracy maszyn, kopalnia bezzałogowa. Odkrywki, w których maszyny zastępują ludzi, to – jak pisze na łamach magazynu prof. Jerzy Antoniak – wymóg przyszłości. Niezbędne jest zastąpienie górników, wykonujących najbardziej niebezpieczne i męczące prace w kopalniach odkrywkowych i podziemnych, maszynami o sztucznej inteligencji. Maszynami samokierującymi i samosterującymi, z minimalną interwencją człowieka. Duże światowe firmy i grupy kapitałowe już nad tym pracują...
|