Nowy młyn, geologiczny raj i filmowcy
Tagi:
Czesław Kotowski
Nad stołem zabawny rysunek-karykatura – prezes siedzi na wyrobisku, obok przejeżdża spore wozidło. Na przeciwległej ścianie gabinetu mapa rozległego terenu kopalni. Nieco dalej zegar wykonany z miejscowego kamienia. W Czatkowicach, gdy rozmawia się z Czesławem Kotowskim, można usłyszeć wiele ciekawych opowieści. I o okolicznych minerałach, i o rozwoju zakładu, i o miejscowych zabytkach. Okazuje się, że nawet woda, którą zostaliśmy poczęstowani, ma swoją historię.
|